W myśl podstawowych regulacji prawnych, w Polsce mamy wyszczególnione dwie opcje instalacji fotowoltaicznej: mikro oraz małą. Pierwsza z nich dotyczy głównie małych gospodarstw, przede wszystkim domów jednorodzinnych i niewielkich budynków firmowych. Druga opcja może być z powodzeniem zastosowana w przemyśle, na co decyduje się coraz większa grupa inwestorów. Dzięki temu zakład może w znaczącym stopniu zmniejszyć wydatki, jakie przeznacza na zakup energii z elektrowni, a co za tym idzie, ograniczyć wydatki stałe.

 

Jak odróżnić instalację domową od przemysłowej?

 

Dopuszczalną moc dla mikroinstalacji precyzyjnie reguluje ustawodawca. Typowa fotowoltaika umieszczona na dachu niewielkiego domu nie przekracza 40 kW. Powyżej 40 kW, aż do 200 kW określa się instalację jako „małą” i to właśnie takie konstrukcje najczęściej można spotkać w zastosowaniu przemysłowym w Polsce. Jednakże w rzeczywistości cały zestaw PV nie jest taki niepozorny, jak mogłaby wskazywać na to nazwa. W zależności od wykorzystywanych ogniw, jedną jednostkę kW uzyskuje się z około 15 metrów kwadratowych przestrzeni. Dlatego już nawet 100 kW potrafi bez problemu pokryć przestrzeń wierzchnią całkiem sporego magazynu.

 

Jakie są korzyści?

 

Oprócz najbardziej widocznej zalety w postaci znacznej redukcji bieżących rachunków za prąd, przedsiębiorca ma też kilka innych, mniej oczywistych korzyści. Przede wszystkim jest to ocieplenie wizerunku w różnych kręgach. Fotowoltaiką zastosowaną w biznesie można się po prostu pochwalić i zbudować obraz firmy, jako ekologicznej. Dzięki takiej instalacji, zaplecze techniczne przedsiębiorstwa przyczynia się do redukcji CO, więc jest o co walczyć.

 

Sam montaż wszystkich urządzeń nie należy do skomplikowanych. W dodatku jako podstawa mogą być wykorzystane już istniejące budynki, takie jak hale magazynowe, biurowce i wszelkiego rodzaju obiekty przemysłowe. Bezproblemowa jest też późniejsza eksploatacja, ponieważ o prawidłowe parametry fotowoltaiki dba specjalny falownik lub ich grupa. Trwałość ogniw jest przewidziana na wiele lat, a konieczność serwisowania dość rzadka i niedroga.

 

Podobnie jak odbiorca prywatny, również i firmy mogą starać się o dofinansowanie. Odbywa się ono na drodze pozyskania Białych Certyfikatów, czyli dokumentów potwierdzających inwestycję proekologiczną. Dotację można uzyskać za wszystkie elementy OZE, czyli także biogazownie, elektrownie wodne i wiatraki, które razem pracują dla korzyści energetycznej przedsiębiorstwa.

 

Co się opłaca?

 

Należy pamiętać, że instalacje powyżej 40 kW wymagają nieco więcej zachodu, niż tradycyjna opcja. Inwestor musi pamiętać o przedłożeniu projektu oraz o otrzymaniu warunków ze strony elektrowni. Wciąż najbardziej opłacalnym działaniem jest taki wymiar produkcji prądu, który bezproblemowo zabezpiecza bieżące zapotrzebowanie wszystkich odbiorników. Warto zatem przed podjęciem decyzji o kształcie fotowoltaiki dokonać pełnej analizy, sprawdzającej obecne i przyszłe potrzeby przedsiębiorstwa.

 

Ze względu na wszystkie koszta wdrożenia, raczej nie opłaca się wykładać pieniędzy na zestawy PV w widełkach mocy 40 – 80 kW. Dlatego najczęściej wykonywane instalacje mają w granicach 100 kW. Taką część mocy można pozyskać z około 400 paneli połączonych ze sobą. Co pocieszające, ich struktura jest bardzo prosta, więc przygotowanie dokumentów nie wymaga zbyt wiele pracy, a późniejsze działania budowlane także przebiegają zazwyczaj w dość szybkim tempie.

 

Opłaca się także adaptacja już istniejącej infrastruktury. Jeśli do zakładu należy spora połać terenu, to można bez problemu posadowić dowolną liczbę paneli tuż przy gruncie. Niestety będzie to metraż przeznaczony tylko pod to i w razie chęci rozbudowy grupy nieruchomości, fotowoltaika będzie musiała zostać przeniesiona. To rodzi dodatkowe problemy prawne i koszta finansowe, dlatego również miejsce realizacji powinno być od samego początku wybrane w sposób przemyślany.

W Polsce jeszcze nie widać ponadprzeciętnej ekspansji rozwiązań solarnych wśród przedsiębiorców. Jak każda inwestycja, także i ta potrzebuje pewnego okresu zwrotu. Biorąc jednak pod uwagę ceny prądu, które stale rosną, trudności w jego produkcji i utrzymaniu sieci, to niemal każdy właściciel większego biznesu powinien niemal natychmiast zacząć dążyć do zgłębienia tematu i wprowadzenie realizacji w życie, oczywiście jak najszybciej. Prawdopodobieństwo szybszego niż przewidywany zwrotu jest też podyktowane tym, że fotowoltaika potrafi w niektórych regionach Polski sprawić pozytywną niespodziankę. Przewidziana dla grupy paneli produkcja w określonych warunkach pogodowych może zwiększyć się nawet do 10%, a przy wielkopowierzchniowych instalacjach ma to kolosalne znaczenie. W dodatku zmienia się nasz klimat i coraz częściej napotykamy na słoneczne i bezśnieżne zimy, a także dość pogodny i upalny okres letni. Wszystko to sprzyja pozyskiwaniu prądu w sposób w pełni odnawialny, czyli ze słońca. Przemysł powoli zauważa tę furtkę i wciąż słyszymy o kolejnych wdrożeniach. Miejmy nadzieję, że ich ilość w kolejnych latach będzie jeszcze większa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *